facebook_page_plugin

Kwiaty

Drukuj
Kategoria: Wiersze Opowiadania
Producent: Barbara Płoszyńska
Dodany przez: Super User
Liczba odwiedzin: 49

Kwiaty

 
 
 
 

Niezapominajki

 
 
Niezapominajki, to są kwiatki z bajki.
Rosną nad potoczkiem, patrzą modrym oczkiem
i mówią skromnie – nie zapomnij o mnie,
 
bo niezapominajka, to taka roślina,
co nie zapomnieć nie zapomina.
 
Małe jej kwiatuszki całymi łanami
porastają szeroko miejsca nad wodami
i tak niebiesko z nimi się zrobiło,
jakby nagle na ziemi niebo zagościło.
 
 
 
Kaczeńce
 
 
Delikatne kaczeńce śmieją się do słonka.
Bez nich jest smutna każda, mokra łąka.
Obok, po wodzie, kaczątka pływają
i te drobne kwiatki im się podobają,
 
bo też są żółciutkie, w trawie cicho stoją,
więc malutkie kaczuszki wcale się nie boją.
 
 
 

Stokrotki

 
 
Gdzie strumyk płynie z wolna, rozsiewa zioła maj,
stokrotka rosła polna, a nad nią szumiał gaj.
 
Jej wdzięcznych kwiatków rośnie bez liku
na każdej łące i na trawniku.
Najdłużej kwitnie, wcześnie zakwita.
Biało różowa wiosnę wita.
 
Dzieci stokrotki często zrywają.
Plotą wianuszki, główki ozdabiają.
 
 
 

Mlecz

 
 
Mniszek pospolity, zwykle mleczem zwany,
choć zdrowy, to zazwyczaj mocno plami ręce.
 
Mimo to chętnie zrywają mlecz dzieci,
bo go dużo kwitnie, widać go na łące.
 
Jego żółte główki znad trawy wystają.
Krówki zjadają czasem te małe słoneczka.
Potem jego nasionka wiatr rozwiewa wkoło,
dmuchawce, latawce - jak piosenka śpiewa.
 
Dzieci kule mlecza z nasionkami zbierają,
dmuchają i spadochrony w niebo wypuszczają.
 
 
 
Konwalie
 
 
Rosną w wilgotnym cieniu, często pod drzewami.
 
Wkoło się ścielą całymi łanami.
Czyste i nieśmiałe jak małe dzieci,
w długich listkach ukrywają białe dzwoneczki,
 
które na jednej łodyżce tulą się do siebie,
a kiedy je powąchasz jesteś w siódmym niebie.
 
 
 

Fiołki

 
 
Z zielonych listków wychylają główki fiołkowe.
Na wiosnę ziemię ozdabiają jedne z pierwszych.
Są oczekiwane i choć rosną gromadnie,
trzeba ich szukać, bo chowają się w zaroślach.
 
Zrywa się je długo, krótkie nóżki mają,
więc na stole stają w kieliszkach,
 
a żeby je powąchać, bo delikatnie pachną,
trzeba blisko je trzymać, prawie nosem trącać.
 
 
 

Chabry

 
 
Chabry - bławatkami, lub modraczkami zwane
często są wyszyte na starych obrusach.
W zbożu rosną i do bukietów są dodawane
i w glinianych wazonach stawiane na stołach.
 
Cudnym, modrym kolorem się wyróżniają,
z makami i rumiankami pięknie wyglądają.
 
 
 

Rumianki

 
 
Zerwę ja rumianki o serduszku złotym,
w kolorowe wianki pięknie je uplotę.
 
Koszyczkami nazywają jego drobne kwiatki,
Mają żółte serduszka, białe płatki wkoło.
Wpadają w oko ich niewielkie główki.
Można je zauważyć, bo rosną wysoko.
 
Z kwiatków rumianku herbatkę parzymy,
którą brzuszek i oczy skutecznie leczymy.
 
 
 
Maki
 
 
Czerwone maki spod Monte Cassino
zamiast rosy piły polską krew.
Po tych makach szedł żołnierz i ginął,
bo od strachu silniejszy był gniew.
 
Maki rosną w zbożu, jeśli nie pryskane.
Wtedy całe połacie są obsiane nimi.
Czerwone z czarnym środkiem są takie piękne.
Zerwane szybko więdną, lub gubią swe płatki.
 
Uwiecznione w smutnej żołnierskiej piosence,
o górze, gdzie stanęło polskich chłopców serce.
 
 
 

Krwawnik

 
 
Jego białe kwiatki tworzą baldachimy.
Często przechodzimy obok niego w lecie.
Pachnie nieprzyjemnie, na poboczach się bieli.
Ciężko się go zrywa, bo kaleczy ręce.
 
Gospodynie na wsiach chętnie go zbierają,
bo indyki bez niego się nie wychowają .
 
 
 

Nawłoć

 
 
To sierpniowe słoneczko zwane Złotą Rózgą,
ma witki żółtym kwieciem gęsto obsypane.
Wybiera przez ludzi niechciane miejsca,
jej się podobają, choć są zaniedbane.
 
Tam złotymi kępami wyrasta wysoko,
dzięki niej nieużytki cieszą ludzkie oko.
 
 
 

Wrzosy

 
 
Wrzosy, wrzosy lila mgła,
gdzieś we wrzosach chłopak padł.
O poranku kroplą rosy,
zapłakały nad nim wrzosy.
 
Nikt nie mówił zbędnych słów,
gdy wyrastał w lesie grób.
Czasem tylko wiatr niósł głosy,
to szumiały polskie wrzosy.
 
Ścielą się dywanami na skraju lasu,
jak w żołnierskiej piosence liliową mgłą.
Są widomym znakiem jesiennego czasu.
Polski miesiąc wrzesień od nich nazwę wziął.
 
Z ich kwiatów pszczoły wyrabiają miód wrzosowy.
Często się w nich chowają kozaki, smaczne grzyby.
 
 
 

Marcinki

 
 
Marcinki, to późnej jesieni ukochane kwiaty.
O wiele skromniejsze od astrów z kwiaciarni.
Ich kwiatki – białe, fioletowe, lub liliowe
obsypują gałązki sztywne, rozkrzewione.
 
Przymrozków się nie boją i jako jedyne
najdłużej ozdabiają ogródki przed domem.
11 listopada są święta potrójne,
Święto Niepodległości w całej Polsce,
 
imieniny poznańskiej ulicy i Marcina.
Święty Marcin ulicą przejeżdża na koniu,
na siwym, kiedy z nieba pierwszy śnieg pada,
a kiedy nie pada jedzie na kasztanku.
 
Wtedy poznaniacy marcińskie rogale zjadają,
i kwiatki – Marcinki w wazonach stawiają.
 
 
 
Autor: Barbara Płoszyńska
 
 
 
Zapytaj o produkt

Komentarze

Fast Internet