Człowiek człowiekowi ...

Kategoria: Na Każdy Temat
Producent: SławomirB
Dodany przez: SlawomirB
Liczba odwiedzin: 943

Największym zagrożeniem ludzkości jest człowiek.

       Niestety, ale jest to realne zagrożenie i spróbuję udowodnić, że to prawda. Homo Sapiens wymyślił do tej pory więcej sposobów na odebranie życia niż na jego ochronę. Na rozwój sztuki wojennej wydaje się kilkakrotnie więcej pieniędzy niż na  nauki medyczne.  Każdy zwalcza każdego, wschód walczy z zachodem, Niemiec z Polakiem, Kaszub ze Ślązakiem, zwalczają się mieszkańcy sąsiednich ulic jednego miasta. Jedną z nielicznych korzyści tego obłędu jest zapewne brak przeludnienia. W świecie zwierzęcym zabójcze  ataki są powiązane z koniecznością zdobycia pożywienia i decyduje o tym instynkt przeżycia. Jest to jedyny powód dla , którego zwierzęta odbierają sobie życie, tworząc tak zwany łańcuch pokarmowy. W takim razie to nie natura jest winna destrukcyjnemu działaniu człowieka. Powstaje zatem pytanie, jaka siła powoduje, że stajemy się gorsi od zwierząt? A może w ludzkim zachowaniu ucieleśnia się biblijny diabeł , ze swoimi piekielnymi sztuczkami. Trudno sobie wyobrazić do czego zdolny jest człowiek, żądny pieniędzy, pozycji i władzy. Szczególnej mocy nabiera w tym miejscu powiedzenie „ po trupach do celu”.
 
      Egzystencja ludzi bez przemysłu byłaby w tej chwili niemożliwa, ponieważ zbytnio się uzależnili od niego. Aż 80 % przemysłu światowego pracuje na potrzeby zbrojeniowe. To dobrze, przecież setki milionów ludzi ma pracę. Natomiast te niezliczone  tysiące ludzi, którzy zginęły wskutek różnych wojenek to zaledwie nikły procent tych, którzy mają ciepłą posadę. Wojna to jeden z najlepszych biznesów, którego kosztem są między innymi, klepsydry ludzkich tragedii. Nieliczne grono biznesmenów zarabia krocie bo ciągle ktoś kogoś chce zabić.
 
    Przenieśmy się z niebezpiecznych pól bitew do spokojnych gabinetów lekarskich, gdzie bilans życia i śmierci przeraża chłodem Hadesu. Czy jest to normalne zjawisko, że wraz ze wzrostem zamożności lekarzy, obniża się jakość ich usług i przybywa co raz to więcej nieuleczalnych chorób. Pewnego razu, czekając na wizytę u lekarza popijałem sobie kawę. Zwróciłem delikatnie uwagę miłemu staruszkowi, który akurat słodził kawę, że do jednej kawy 5 łyżeczek cukru to zbyt wiele. A on mi odpowiedział, tak, tak, słyszałem o tzw. białej śmierci w postaci cukru, soli , mąki i lekarza pierwszego kontaktu. Nie będzie do śmiechu osobom, których krewni skorzystali z pomocy łódzkiego pogotowia. Osoby nie wtajemniczone, informuję, że personel medyczny tegoż pogotowia za kilkaset złotych informował zakłady pogrzebowe o śmierci pacjenta. Niejednokrotnie osobom starszym, słabo rokującym na poprawę , podawano Pavulon, w celu wywołania szybciej zgonu. Łatwiej teraz zrozumieć zwrot łapiduch, a trudniej sens przysięgo Hipokratesa.

   Recesja światowa, która rzekomo dobiega końca, porównywana do Wielkiego Kryzysu lat trzydziestych zebrała do tej pory pokaźne, śmiertelne żniwo. Jedna z uniwersalnych zasad tego świata, mówiąca, że nic w przyrodzie nie ginie tylko zmienia stan skupienia lub właściciela, trafnie tłumaczy zaginięcie kilku bilionów dolarów. Po prostu zmieniły właściciela. Znowu człowiek, człowiekowi zgotował niezły bigos. Grupa ludzi trzymających stery światowej gospodarki , ponownie wzbogaciła się kosztem miliardów ciułaczy, zwykłych zjadaczy chleba, którzy nie potrafią się w żaden sposób obronić. Setki samobójstw i głodowych śmierci, tysiące ofiar biedy a obok przepych, dobrobyt i ociekające nadmiarem dóbr szczęśliwe rodziny spekulantów. Zawsze można się poskarżyć , pomodlić , poprosić o pomoc. I tu czai się następna pułapka. Każdego dnia, od wieków, tysiące pokrzywdzonych wysyła w przestrzeń, niezliczone ilości modlitw. I tym razem z pomocą przyszedł drugi człowiek, pośredniczący w przekazywaniu modlitw pod właściwy adres. Z czasem jednak, cel pośrednictwa zszedł na dalszy plan ustępując miejsca oprawie, która z czasem rozrosła się do rangi rytuału. W ruch poszły słowa, klątwy,  a gdy nie skutkowało użyto pięści, armat, wojska. Ogólnie znany jest śmiertelny bilans wypraw krzyżowych, świętej Inkwizycji, Opus Dei oraz mocno związanym z polską historią Zakonem Krzyżackim.  
 
  Człowiek musi jeść aby przeżyć. To stwierdzenia traci jednak na swojej prostocie w zderzeniu z jakością pożywienia jaką codziennie zjadamy. Producenci żywności, w celu łatwiejszego i szybszego zarobku zaczyna ją perfidnie fałszować. Uśmiech na twarzy przywołuje wspomnienie filmu „Poszukiwany, poszukiwana”, w którym to sprawdzano zawartość cukru w cukrze. Teraz należało by sprawdzać każdy produkt aby stwierdzić jaka jest zawartość pożywienia w pożywieniu. Tanie kiełbasy już od jakiegoś czasu nie zawierają mięsa, a w wędlinach z wyższej półki, skład procentowy mięsa oscyluje w 50-60 procentach. Jesteśmy faszerowani bardzo słabej jakości pożywieniem, które coraz częściej zaczyna przypominać chemiczny śmietnik. Nieświadomie dokładamy się do sukcesu ekonomicznego producentów pożywienia. Niech, chociaż ich dzieci i rodziny poczują smak luksusu.
 
   I tak przez wieki toczy się błędnym kołem historia ludzkiej współpracy. Jedna z mądrości Dalekiego Wschodu mówi  „ kiedy cierpi jedno ziarenko tej Ziemi to cierpi też cała Ziemia”. Dotyczy to również ludzkości, której dzieje się źle, krzywdą jednego człowieka. Nie można napisać dzisiaj, jak należy postępować aby wszystkim było dobrze. Ludzie, którzy wiedzą jak poprawnie żyć , żyją tak od wielu lat, ale jest ich zbyt mało. Natomiast dotarcie do świadomości większości ludzi jest w tej chwili niemożliwe. Myślę i wierzę, że przyjdzie taka chwila, oby jak najszybciej, w której siła wyższa zmieni ludzi w szczęśliwe ziarenka wspólnej Ziemi. 
 
    
                                                             
Zapytaj o produkt

Komentarze